Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 marca 2018

Kółko Krzyżyk DIY


Od kilku miesięcy moja natura czytelnika jest chyba uśpiona. Czytam sporadycznie. Niewiele tytułów mnie porywa i co najdziwniejsze pojawiła mi się myśl, że czytanie ogromnej ilości książek to w pewnym sensie strata czasu. Przerażające jest to, jak krótko żyje książka na rynku i jak szybko staje się nic nie wartymi zadrukowanymi stronami. Chętnie czytamy nowości i prześcigamy się w tym, aby mieć je jak najwcześniej, natomiast cała reszta dobrej literatury leży zapomniana w magazynach. Poczułam się przytłoczona nowościami i tempem w jakim "muszę" je mieć, przeczytać, opisać i zapomnieć. Jeśli coś mnie męczy to zaczynam z tego rezygnować i tak też zrobiłam tym razem. Kiedy przestałam pędzić na kolejnymi premierami okazało się, że zaczynam czytać uważniej i robię intensywną selekcję przyswajanych treści. Odkryłam również na nowo swoje pasje, które porzuciłam na czas intensywnego zachłyśnięcia się literackimi nowościami. Nadal żyję szybko i robię mnóstwo rzeczy na raz, ale w zakresie zupełnie innych aktywności. 

Ostatnio pochłonęło mnie tworzenie przestrzennej gry Kółko Krzyżyk. 
Pewnie normalnej osobie stworzenie takiej gry zajęło by jedno maksymalnie dwa popołudnia, jednak u mnie (praca, chore dzieci i codzienność, którą jednak MUSZĘ czasem ogarnąć;) ) trwało tydzień. Jednak z efektu końcowego jestem bardzo zadowolona. 

Co musiałam zrobić, żeby powstało przestrzenne kółko krzyżyk?

  1. POMALOWAŁAM gotowe podkładki pod kubki z wyciętymi kółkami i krzyżykami farbami do decoupage (akurat takie miałam pod  ręką) z jednej strony krzyżyki są czarne, a kółka kremowe, natomiast z drugiej strony zrobiłam cieniowanie żółto-zielone
  2. Papierem ściernym PRZETARŁAM całe podkładki zdzierając farbę na brzegach, żeby wyglądały na zużyte.
  3. POLAKIEROWAŁAM podkładki półmatowym bezbarwnym lakierem dwa razy.

Podkładki gotowe w moim przypadku trwało to pięć dni!

Po pięciu dniach przyszła pora na planszę. Wymyśliłam sobie, że musi się składać, być dwustronna i zajmować jak najmniej miejsca. Bristol nie przeszedł próby korzystania i transportu. Każdy inny papier też odpadał, bo przeszkadzały mi zgięcia. Postawiłam, więc na materiał. Wybrałam dwa kawałki bawełny zieloną kratkę i beż.

  1. PRZYCIĘŁAM dwa kwadraty o boku 44 cm.
  2. Lewą stroną ZSZYŁAM je razem z 4 boków, jednak ostatni zostawiłam nie zszyty do końca (jakieś 20 cm).
  3. Zszywając już na początku WŁOŻYŁAM dwa paski wstążki między oba kwadraty
  4. Po wywinięciu na prawą stronę PRZESZYŁAM niedokończony bok i dla lepszego efektu przeszyłam jeszcze raz dokoła całość robiąc ramkę.
  5. Na końcu WYZNACZYŁAM kwadraty o boku 14 centymetrów i ściegiem zygzakowym przeszyłam materiały wzdłuż narysowanych ołówkiem linIi po 3 razy, żeby były mocnej widoczne. (trzeba pamiętać o odsunięciu wstążeczek do wiązania, żeby sobie ich przypadkiem nie zaszyć). 
Materiałowa plansza spełnia swoją funkcję i jednocześnie jest opakowaniem gry. Wstążeczka pomaga w trzymaniu wszystkiego w ryzach, a jednocześnie nie przeszkadza podczas gry.
Moment odwiązywania jest chyba najprzyjemniejszy w całym użytkowaniu zestawu. W końcu wszyscy kochają odpakowywanie prezentów J.
Jeśli szukacie oryginalnej zabawki dla waszego dziecka, do waszego przedszkola czy sami lubicie grać w kółko krzyżyk to spróbujcie sami zrobić taką grę. Możecie też napisać do mnie:)









.



poniedziałek, 11 lipca 2016

Oryginalny prezent dla wyjątkowej osoby...

Dziś post, który na swoją publikację czekał bardzo długo. Post z serii DIY, których co prawda nie piszę, ale tym razem postanowiłam zrobić wyjątek. Jeśli Wam się spodoba to mam z zanadrzu takich kilka, więc może uda się je tu zamieścić.
Wracając jednak do sedna, robiłam ostatnio prezent dla przyjaciółki. Nie chciałam, żeby był to kolejny sztampowy i sklepowy podarunek. Zależało mi natomiast na tym, żeby był oryginalny i zawierał dawkę optymizmu. Postanowiłam zrobić pudełko z "pozytywnymi i motywacyjnymi" herbatami.

Potrzebne mi były:
- pudełko herbaty (ja miałam dwa bo chciałam użyć dwóch rodzajów herbaty),
- nożyczki,
- papier biały i z wyrazistym wzorem (kartki A4),
- taśma wykończeniowa, ja użyłam izolacyjnej czarnej,
- taśma dwustronna,
- sznurek,
- guzik drewniany, igła i nitka.


 Zaczynamy!
 
Na początek wyjmujemy herbatę z pudełka, puste łatwiej się okleja.  
W miarę starannie oklejamy pudełko taśmą dwustronną.
 
Wycinamy prostokąty z papieru odpowiadające ściankom pudełka. Nie mierzyłam ich specjalnie, tylko przyłożyłam pudełko i odrysowałam, nie muszą być idealne, po to mamy taśmę, żeby ukryła późniejsze ewentualne niedoskonałości.

  Przyklejamy wycięte prostokąty we wcześniej przewidziane miejsca, docinamy tam gdzie papier wystaje poza pudełko.
 Wszystkie krawędzie obklejamy taśmą.
 
Przyszywamy guzik z przodu pudełka i taśmą na górnej pokrywce przymocowujemy sznurek tak, aby móc zamknąć pudełko owijając sznurek wokół guzika. Pudełko gotowe.
Następnie na każdą herbatę przygotowujemy optymistyczny napis i doklejamy na zawieszkę herbaty, tak postępujemy z każdą torebką. 
 Kolejnym krokiem jest umieszczenie herbat w pudełku. Najtrudniejsza praca skończona. Przechodzimy do części przyjemnej...
 Pakujemy herbaty i inne elementy podarunku do pudełka. Ja do swojego prezentu dołożyłam jeszcze kubki i kartkę pasującą do pudełka z herbatą, tak aby cały prezent był w jednym stylu.
Na koniec pozostało podarunek zapakować i wysłać. 
Taki prezent na pewno sprawi obdarowanemu wiele radości. A ten kto go tworzy też bawi się świetnie!